Na Żuławach zachowało się do dzisiaj ponad 30 ceglanych kościołów gotyckich, będących prawdziwymi perłami żuławskiego budownictwa sakralnego. Budowle te, wznoszone zwykle na terpach lub naturalnych wzniesieniach mają różnorodne formy. Są wśród nich duże, bogate trójnawowe świątynie [Fiszewo], kościoły jednonawowe [Lichnowy Wielkie], a także rzadsze dwunawowe [Mątowy Wielkie, Gnojewo, Boręty]. Wyróżnia je bogactwo form wschodnich szczytów [Koźliny, Osice, Suchy Dąb], portale uskokowe [Cedry Wielkie, Steblewo, Trutnowy, Wocławy] oraz charakterystyczne dla tego regionu drewniane górne partie wież.
Drewniane izbice oraz szczyty wież nie były elementem docelowym kościołów gotyckich. Najprawdopodobniejszą przyczyną niedokańczania wież w cegle lub kamieniu był po prostu brak funduszy. Budowa kościoła na średniowiecznych Żuławach była operacją skomplikowaną, czaso- i pracochłonną i przede wszystkim drogą. Wiekszość materiałów budowlanych [cegły, wapień, drewno] trzeba było sprowadzać spoza delty Wisły. Piasek do zaprawy pozyskiwano z Wisły i Nogatu o czym świadczyć może obecność muszli w spoinach między cegłami. Jedynym materiałem, jakiego było na Żuławach pod dostatkiem, była faszyna, którą wykorzystywano do budowania podestów na rusztowaniach [deski były zbyt cennym produktem]. Mimo, że wieże w znanym nam dzisiaj kształcie są po prostu prowizorką, która przetrwała kilka wieków, są one charakterystycznym i niewątpliwie pięknym elementem krajobrazu żuławskiego.
Chyba największą tego typu wieżę posiada kościół w Kończewicach. Jest to trójnawowy ceglany kościół z drugiej połowy XIV wieku. Kryta gontem wieża o wysokości 21 metrów osadzona na 8-kątnej izbicy jest dobrze widoczna z daleka.
W wyniku katastrofalnych powodzi, wojen, licznych przebudów oraz dewastacji i kradzieży żaden ze średniowiecznych kościołów nie przetrwał do dziś w niezmienionym kształcie. Mimo to w wielu z nich zachowało się dawne gotyckie wyposażenie - kamienne chrzcielnice, kute kraty tabernakuli ściennych, płyty nagrobne, a nawet monstrancje, kielichy oraz drewniane figury świętych i fragmenty fresków ściennych.
Wśród gotyckich kościołów żuławskich jest co najmniej kilka zasługujących na szczególną uwagę, czy to z racji architektury, czy wyposażenia wnętrza, czy innych względów. Oczywiście lista poniższa nie jest pełna i zawiera tylko obiekty z jakiegoś względu wyjątkowe w skali regionu według subiektywnej oceny autora. Pragnę zaznaczyć, że kościołów nie umieszczonych na tej liście nie radzę omijać z daleka, ponieważ każdy kościół wart jest odwiedzenia. Ponadto niewykluczone, że listę będę uzupełniał w miarę odwiedzania kolejnych obiektów.
Poza kościołami zachowanymi do naszych czasów i ruinami jest jeszcze jedna grupa kościołów zasługująca na wzmiankę. Są to kościoły, których już nie ma. Nie ma w krajobrazie, ale istnieją na zdjęciach, szkicach i w pamięci ludzkiej.
Jednym z wielu takich kościołów jest kościół w Bogatce wybudowany prawdopodobnie w II połowie XIV wieku i przebudowywany w XVII i XVIII w. W 1741 roku podwyższono wieżę i wykończono ją nietypowym jak na Żuławy, czterospadowym, stosunkowo płaskim dachem. Kościół ten uległ zniszczeniu w roku 1945 i dzisiaj jedynym po nim śladem są ukryte wśród drzew pozostałości wieży. Innym obiektem z grupy kościołów, które były jest niewielki fragment fundamentu XVI-wiecznego kościoła w Miłocinie znajdujący się na nawsiu wśród niszczejących nagrobków cmentarza ewangelickiego.
Ciekawostką kościołów Żuław Gdańskich jest fakt występowania na kilku z nich [Kiezmark, Krzywe Koło, Koźliny, Trutnowy] herbu Gdańska. W celu wyjaśnienia tej zagadki należy cofnąć się do drugiej połowy XVII wieku kiedy Gdańsk był administratorem żuławskich parafii, sprawował opiekę nad świątyniami i miał prawo obsadzania proboszczy. Stąd też oznaczenie kościołów jako „podległych” Gdańskowi.