Strona główna
O Żuławach
Mennonici
Zabytki
Obrazy
Linki
 
Gość
Szlaki
Miejsca
Wędrówki
Fotorelacje
Bibliografia
  
 
oniąc kormorany. 07 lipca 2011. Namówiłem znajomego, którego bardziej podniecają zabytki Krainy na Wodzie, aniżeli jej krajobraz, na wycieczkę właśnie krajobrazową. Postanowiliśmy objechać znane skądinąd Piotrowi-wędkarzowi Żuławy Szkarpawskie. Jest to najbardziej na północ wysunięty fragment Wielkiej Żuławy ograniczony na południu dawnym ramieniem ujściowym Wisły - Szkarpawą, na wschodzie Zalewem Wiślanym, na północy Mierzeją Wiślaną, a na zachodzie od 1895 roku Przekopem Wisły.

od cieniem ponownie. 05 lipca 2011. Blisko dwa lata minęły od wędrówki Szlakiem Domów Podcieniowych, którą mimo próby umówienia się z 6 osobami odbyłem sam. Samotne wędrowanie ma dla mnie ogromną zaletę. Tylko wtedy czuję w pełni więź z terenem. Wtedy więcej widzę i pełniej doświadczam. Z drugiej strony, po kilku godzinach samotnej jazdy, człowiek zaczyna gadać sam do siebie. No może nie każdy, ja jednak owszem i to, co dziwne, w trzeciej osobie. Wtedy właśnie pożądane jest towarzystwo. Inaczej człowiek całkiem by zdziczał.

erra Nova. 11 czerwca 2011. Postanowiłem zwiedzić najmłodszy fragment najmłodszego regionu w naszym kraju. Udało mi się namówić dwóch kolegów na tę wędrówkę. Samotrzeć przemierzyłem Nową Ziemię wyłonioną z wody niespełna 300 lat temu, będącą w całości zabytkiem oraz świadectwem kunsztu i ogromnej pracy dawnych budowniczych. Złowieszcze wizje synoptyków z Instytutu Magii Guseł i Wróżb na szczęście nie sprawdziły się i wędrówkę pod każdym, rówież pogodowym, względem należy zaliczyć do nad wyraz udanych.

aki sobie objazd. 11 maja 2011. Cele wędrówki, zaplanowanej jako uzupełnienie spływu Świętą, były trzy: zobaczenie Nowego Stawu z lądu, eksploracja [poważne słowo] okolic zamku w Laskach oraz dodatkowo [w oderwaniu od Świętej] obejrzenie cmentarza w Pordenowie po renowacji. Tytuł taki sobie - taka sobie też relacja. Nie to, żeby było nudno, ale w związku z tym, że trasa częściowo pokrywa się ze spływem sprzed miesiąca i tam wykorzystałem kilka zdjęć, traktuję ją nie jako odrębną wędrówkę, lecz właśnie jako suplement do spływu Świętą.

oryzont zdarzeń. 19 kwietnia 2011. W dniu swych urodzin wybrałem się na kilkugodzinną wędrówkę po Żuławach Gdańskich. Plan tej krótkiej przejażdżki przewidywał odwiedzenie Wiśliny, Wocław i może Miłocina. I tak też się to odbyło, tyle, że później zobaczyłem na horyzoncie Cedry Wielkie, następnie Trutnowy, później Osice i tak dalej, i tak dalej. Ostatecznie krótka przejażdżka stała się konkretną wędrówką.
Zrozumiałem, że dla mnie minięcie granicy Żuław to jak przekroczenie horyzontu zdarzeń. To mnie wciąga tak silnie, że nie potrafię się stamtąd wyrwać.

więta Rzeka. 02 kwietnia 2011. Spływ Świętą, czyli górnym biegiem Tugi chodził mi po głowie już od 2 lat, ale zawsze coś...
I nareszcie dziś, w szóstą rocznicę śmierci Jana Pawła II popłyniemy Świętą Rzeką. Mimo, że mógłbym tę wędrówkę, odbywającą się miesiąc przed beatyfikacją, dedykować Papieżowi Polakowi, nie ulegnę tej ogólnej tendencji i wędrówkę dedykuję ludziom, którzy od pokoleń, nad Świętą się rodzili, którzy z tą rzeką współżyli i z nią walczyli oraz tu umarli na długo przed tym, zanim ja pomyślałem o niej, jako szlaku żeglownym.

rzy Rzeki. 23 marca 2011. Wędrówka rowerowa po południowych krańcach Żuław, po ziemi zamkniętej dwoma rzekami: Wisłą od zachodu i Nogatem od wschodu oraz przeciętej na wskroś trzecią - Świętą rzeką. Wędrówka w poszukiwaniu źródeł Świętej, napisów na cegłach i kości przodków.

cieniu obwodnicy. 01 lipca 2010. Krótka wędrówka z Gdańska do Przejazdowa i stamtąd przez Dzięwięć Włók do Krępca i dalej przez Święty Wojciech i Lipce do Gdańska.

ej Wysokość Wisła. 27 maja 2009. Objazd lewego wału Wisły podczas majowego wezbrania wód.

Krainie Deszczowców. 27 marca 2010. Wybraliśmy się na rowerową wycieczkę Szlakiem Dolnej Wisły. Pogoda była. Mój dziadek mawiał, że pogoda jest zawsze. Czasem jednak jest inna niż byśmy chcieli. Tak też było i tym razem.

rugi Samochodowy Rodzinny Objazd Żuław. 28 listopada 2009. Zamierzałem zakończyć sezon rowerowy krótką wycieczką za Wisłę, ale w przeddzień wyjazdu plany uległy zmianie. Znowu nie mogłem znaleźć towarzystwa na tą wędrówkę, za to cała moja rodzinka wyraziła chęć uczestniczenia w wypadzie. Postanowiłem więc zamienić dwa koła na cztery i tak wyruszyliśmy Złotą Pluskwą na kolejną rodzinną przygodę z Żuławami.

biegiem Wisły. 20 sierpnia 2009. Planowo miała to być 100-kilometrowa wędrówka Szlakiem Nadwiślańskim ze Sztumu do Mikoszewa wraz z powrotem do Gdańska po przedostaniu się na lewy brzeg Wisły promem. Jednak już na pierwszych metrach wprowadziłem „ulepszenia”, które wpłynęły na kształt i charakter całej wędrówki. Dzięki tym zmianom zobaczyłem bardzo ciekawe miejsca w gminie Sztum i Ryjewo kosztem skrócenia wędrówki o znane mi i bliższe terytorialnie Drewnicę, Żuławki i Mikoszewo.

zlakiem Domów Podcieniowych. 25 lipca 2009. Chyba najbardziej charakterystycznym obiektem achitektonicznym Żuław [po śmierci wiatraków] jest dom podcieniowy. Postanowiłem objechać wszystkie znane mi domy podcieniowe Żuław Gdańskich. Takie Tour de Podcień...

ierwszy Samochodowy Rodzinny Objazd Żuław. 03 lipca 2009. Nadeszły wakacje. Pogoda wreszcie, jak na lato przystało. Po przesiedzeniu całego czwartku u znajomych w Wiślince, postanowiłem w piątek [dla odmiany ;-)] pojechać na Żuławy, ponieważ siedzenie przez cały dzień w jednym miejscu, powoduje, że po krótkim czasie zaczyna mnie nosić. Dlatego szybciutko na piątek zaplanowałem Objazd Żuław.

ladami mennonitów po Żuławach Elbląskich. 26 kwietnia 2009. Wycieczka rowerowa z Elbląga [PKP] wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Drużno szlakiem św. Wojciecha. Następnie przez co ciekawsze miejsca południowych Żuław Elbląskich do Gronowa Elbląskiego [PKP] i dodatkowo [decyzja w ostatniej chwili] do Fiszewa [PKP].

o źródeł Motławy. 23 maja 2008. Wycieczka rowerowa od ujścia Motławy przez Żuławy Gdańskie do jeziora Rokickiego, w którym Motława zaczyna swój bieg.
 
  

Paweł Buczkowski 2009